seks linia



Nie. Nie ma najmniejszego usprawiedliwienia dla owego zielonego drzewka nadziei, które zaczęło kiełkować i rozwijać się we mnie natychmiast po tym, jiak rozpoznałem jej głos w słuchawce. Wiedziałem dóbrze, iż nie ma przecież gruntu, na którym mogłyby się rozwijać takie marzenia, tworzone ze wspomnień i z pożądania. J a się przecież powtórnie ożeniłem, seks telefonistka wyszła ponownie za mąż, i chociaż rozstawaliśmy się w smutku, a nie w złości, od dawna już dobrze wiedziałem, iż nie ma powrotu do tego, co było.

Ale przecież, dowodziłem samemu sobie, trzymając rękę na dźwigni dzwonu, ja bynajmniej nie próbuję powracać do przeszłości. Wcale nie o to mi chodzi. Znalazłem się tutaj, na Florydzie, w tej opuszczonej przystani, po prostu dlatego, iż odpowiedziałem na zwykłe zaproszenie.

Jerry? usłyszałem w słuchawce telefonu. Dzięki Bogu, iż jesteś. Próbuję cię znaleźć od trzech dni. "

Ale przecież ci mówiłem, pamiętasz?. Mówiłem ci, iż mój nowojorski agent zawsze będzie wiedział, gdzie mnie szukać.

Roześmiała się.

Agent. Nie umiałam nigdy nawet zapamiętać jego nazwiska, Jerry. Przypomniałam je sobie dopiero, kiedy wpadłam w rozpacz.

Top